Za oknem piękna wiosna, ptaszki śpiewają, aż chce się żyć. Mimo sytuacji na Ukrainie trzeba cieszyć się życiem. Ja zawsze powtarzam żyj jakby jutra miało nie być. Może to mało optymistyczne, ale działa. Nie lubię zasypiać pokłócona, cieszę się z najmniejszej rzeczy i pomagam jak tylko mogę.

Dzisiaj piękna niedziela i z tej okazji przygotowałam pyszne ciasto bez pieczenia. Proponuję je przygotować dzień wcześniej, żeby poleżało w lodówce całą noc. Wtedy krem jest zwarty i dobrze się kroi. A spód możecie zrobić z biszkoptów i wtedy ich nie rozdrabniacie i nie potrzebne jest masło.

W razie pytań piszcie 🙂

Składniki na spód:

🔸️3 opakowania ciastek oreo brownie rozdrobnione w blenderze/thermomix-ie

🔸️150g roztopionego masła

Składniki z jabłek:

🔸️1½/2kg jabłek startych na dużych oczkach

🔸️2 cytrynowe galaretki

🔸️3 kopiate łyżki cukru

🔸️2 łyżeczki cukru waniliowego

🔸️1 łyżka cynamonu

Składniki na krem:

🔸️3 budynie waniliowe lub śmietankowe

🔸️3 kopiate łyżki mąki krupczatki

🔸️1½l mleka 3,2%

🔸️3 łyżki cukru

🔸️1 kostka masła

Składniki na polewę czekoladową:

🔸️200g czekolady minim 70% kakao

🔸️200g śmietanki 30%

🔸️30g masła

Ponadto:

🔸️1 opakowanie płatków migdałowych

Sposób wykonania:

Pokruszone ciastka wymieszać z masłem. Ja masło roztapiam w thermomixie, dodaje ciastka i miksuje 5 sekund na obrotach 8. Następnie wykładamy na dno formy i równo rozprowadzamy . Odstawiamy do lodówki. Starte jabłka dusimy z cukrami i cynamonem przez 10 minut. Następnie dodajemy galaretki w proszku i dokładnie mieszamy, nie dusimy już. Jabłka przekładamy na spód z ciastek. W garnku gotujemy 1l mleka w pozostałym mleku mieszamy budynie, mąkę krupczatkę i cukier. Jak mleko się zagotuje wlewamy, budyń. Gotujemy ciągle mieszając(uważać, żeby budyń się nie przypalił). Odstawiamy do wystygnięcia. Masło ucieramy na gładką masę i dodajemy stopniowo budyń ciągle miksując. Gotowy krem rozprowadzamy po jabłkach. Całe ciasto odstawiamy minimum na 3 godziny , a najlepiej na całą noc do lodówki. Śmietankę podgrzewamy, dodajemy masło i mieszamy( Śmietanka nie może się zagotować). Zdejmujemy z kuchenki, dodajemy rozdrobnioną czekoladę i mieszamy aż czekolada się rozpuści(Polewę oczywiście możecie zrobić w thermomixie, wtedy podgrzewamy wszystko do 50°C). Gotową polewę rozprowadzamy po cieście i posypujemy płatkami migdałów. Wstawiamy jeszcze na minimum 30 minut do lodówki. Smacznego

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.